Ostatnie Artykuły

Święci i magiczne postacie – Santa Lucia, Bambino Gesù, Babbo Natale i Befana

visibility71 Wyświetleń list W: Włoskie święta

Włoskie święta z włoskim klimatem i świętymi darczyńcami

Boże Narodzenie we Włoszech to czas magii, zapachów i światła, które rozlewają się na ulice już na początku grudnia. Uwielbiam tę porę roku w Italii – kolorowe jarmarki, szopki rozstawione w każdym zakątku i gwar dzieci czekających na prezenty. Nie ma jednego włoskiego „Mikołaja”. W różnych regionach prezenty roznoszą różne postacie: w jednym domu czuwa Santa Lucia, w innym czeka się na Bambino Gesù, gdzie indziej przychodzi Babbo Natale albo tajemnicza Befana. Tę różnorodność widać także w kuchni – to, co na północy podawane jest w Wigilię, na Sycylii pojawi się dopiero na Nowy Rok. Zapraszam cię w podróż po włoskich tradycjach i legendach – będzie pachniało szafranowymi bułeczkami, ricottą, panettone i torronem.

Stragan na włoskim jarmarku na początku grudnia – panettone, torrone, szafranowe bułeczki i ricotta obok figurek Santa Lucii, Babbo Natale, Befany i Dzieciątka Jezus, w tle rozmyte świąteczne światła i szopka.

Blask i tradycja Santa Lucii – świętej światła i drobnych prezentów

13 grudnia Włochy rozświetlają się nie tylko od girland na ulicach, ale przede wszystkim od procesji ku czci świętej Łucji z Syrakuz. W Syrakuzach pielgrzymi idą z figurą męczennicy przez wiele godzin – niezależnie od tego, czy są religijni. Jej imię oznacza „światło”, co nawiązuje do przesilenia zimowego i nadziei na dłuższe dni. Na północy kraju, zwłaszcza w Bergamo, Brescii, Weronie, Cremonie, Lodi i Pavi, to właśnie Santa Lucia przynosi dzieciom podarunki – nie Święty Mikołaj. Dzieci z sercami pełnymi nadziei piszą do niej listy, a w nocy z 12 na 13 grudnia znajdują słodycze i upominki, które zostawiła, podróżując na osiołku.

Ta tradycja jest piękna w swojej prostocie. W Weronie i okolicach tydzień przed świętem dzieci piszą listy, aby „zamówić” swoje prezenty. Wieczorem 12 grudnia stawiają na parapecie mleko i kawę dla Świętej, marchewki dla jej osiołka i kromkę chleba dla wiernego towarzysza – chłopca Castaldo. W zamian znajdują rano słodycze i drobiazgi. Mnie zawsze wzrusza ten rytuał, bo przypomina, że magiczne chwile tworzy się poprzez małe gesty.

Święta Łucja ma też swoje smaki. Na Sycylii 13 grudnia jada się cuccìa – danie z gotowanej pszenicy, ricotty albo kremu czekoladowego z kandyzowanymi owocami i cynamonem. Jako wielbicielka słodkości zawsze cieszę się na cuccìę tak jak dzieci na prezenty. Na jarmarkach w północnych Włoszech królują natomiast szafranowe bułeczki i piernikowe ciastka, które przypominają o skandynawskich korzeniach Santa Lucii.

Nie sposób nie wspomnieć o symbolice Świętej: w legendzie nałożyła na głowę wieniec ze świec, by móc pomagać ubogim w katakumbach. Ta scena inspiruje do odwagi i bezinteresowności. Uczczenie jej w naszych domach może być okazją, by zapalić świecę, upiec drożdżowe bułeczki i spędzić wieczór z bliskimi przy filiżance aromatycznego espresso – takiego, jakie można znaleźć w dobrych włoskich sklepach internetowych. W naszym sklepie też dbamy o to, aby kawa z Sycylii czy lukrecjowe cukierki od lokalnych rzemieślników pojawiały się w ofercie – idealne na świąteczny prezent.

Wieczór 12 grudnia w domu w północnych Włoszech – na parapecie espresso i mleko dla Santa Lucii, marchewki dla osiołka i kromka chleba, obok koperta z listem oraz talerz szafranowych bułeczek i pierników, w tle rozmyte świąteczne światła.

Bambino Gesù – Dzieciątko Jezus jako darczyńca

Choć w Polsce Dzieciątko Jezus rzadko kojarzy się z prezentami, w wielu włoskich regionach to właśnie Gesù Bambino przynosi podarunki 25 grudnia. W Południowym Tyrolu (Górna Adyga), w połowie grudnia dzieci piszą listy do Dzieciątka, zostawiają je na balkonie, a dorosły z rodziny wciela się w rolę posłańca. Po popołudniowej mszy 24 grudnia, około godziny 16:00, Gesù Bambino (po niemiecku Christkindl) „przybywa” i zostawia prezenty; dzieci wracają do domu z kościoła, czekają na dźwięk dzwonka i radośnie rozpakowują paczki. Ta tradycja jest głęboko zakorzeniona w kulturze alpejskiej i łączy włoską i niemiecką tożsamość regionu.

W niektórych niemieckojęzycznych częściach północnych Włoch Dzieciątko Jezus (Bambino Gesù) czy Christkind przynosi upominki 25 grudnia; to wariant, który łączy się z tradycjami Austrii i Niemiec. Dzieci nie znajdują prezentów pod choinką wieczorem, lecz czekają do popołudnia. Ten model wspólnotowej radości ma w sobie coś pięknego: rodzina zbiera się na mszy, a potem przy stole z domowym ciastem, sucharkami panettone czy crostoli, rozpakowuje prezenty.

Mi osobiście urzeka, że postać Dzieciątka przynosi w sercu święta łagodność. To nie jest brodaty staruszek w czerwonym stroju, lecz niewinne dziecko, które w tradycji chrześcijańskiej symbolizuje nadzieję. Jest w tym jakby przypomnienie, że prezenty to nie tylko paczki, ale też chwile spędzone razem. Gdy w naszym sklepie pojawiają się zestawy prezentowe z ciastkami cantuccini, orzechowym torronem i dżemami, często myślę o tym, jak Dzieciątko Jezus wyrusza z takimi słodkościami do domów w Południowym Tyrolu.

Wigilijne popołudnie w Południowym Tyrolu – na drewnianym stole panettone, crostoli i słodycze obok zapakowanych prezentów i dzwoneczka, przy otwartych drzwiach balkonowych leży koperta z listem do Christkindl, w tle choinka i rozmyte alpejskie światła.

Babbo Natale – włoski odpowiednik Świętego Mikołaja

Gdy Włosi mówią o „Mikołaju”, mają na myśli raczej Babbo Natale niż San Nicola. Babbo Natale to brodaty pan w czerwonym płaszczu, w którego wierzą dzieci pod wpływem międzynarodowych tradycji. W języku włoskim używa się samego imienia „Babbo Natale” bez rodzajnika – to jedyna poprawna forma. Choć w Polsce Mikołaj przychodzi 6 grudnia, we Włoszech prezenty od Babbo Natale otwiera się dopiero w Boże Narodzenie. Elfy (gli elfi di Babbo Natale) i renifery (le renne) wciąż towarzyszą mu w kulturze popularnej, ale Włosi raczej nie piszą listów do niego w grudniu – robią to do Santa Lucii lub Dzieciątka Jezus.

Co ciekawe, Babbo Natale wcale nie cieszy się w Italii taką popularnością jak w Polsce. Wiele rodzin woli kultywować tradycję Befany lub Santa Lucii. W południowych regionach, zwłaszcza w Apulii, czci się San Nicola – historycznego świętego z Bari – a w północno-wschodniej części kraju prezenty roznosi Dzieciątko Jezus. W mojej włoskiej rodzinie pod arkadami Rzymu w Wigilię stoi chwiejąca się choinka udekorowana lampkami, na stole pachnie grillowany węgorz i smażone karczochy. Dopiero rankiem 25 grudnia dzieci znajdują pod choinką paczki z zabawkami i słodyczami – niektóre pochodzą od Babbo Natale, inne od cioci i wujka.

Ta różnorodność jest cudowna – bo pokazuje, że włoskie święta są połączeniem lokalnych rytuałów i globalnych wpływów. Siedząc z ciepłym kubkiem kremowej caffè latte i przegryzając kawałek delikatnego pandoro, myślę o tym, jak naturalnie w naszych domach mieszają się tradycje. Sklepowe półki wypełniają się w grudniu panettone, pandoro i torronem – słodkościami, które kojarzą się z Babbo Natale, ale też pasują do kolacji wigilijnej. Jeśli planujesz prezenty z włoskim charakterem, sprawdź, jakie aromatyczne kawy i czekoladowe kremy znajdziesz w naszym sklepie – to prosty sposób, by wprowadzić odrobinę włoskiej magii do swojego domu.

Poranek 25 grudnia w rzymskim mieszkaniu – prezenty i słodycze pod choinką z lampkami, na stole caffè latte, kawałek pandoro oraz smażone karczochy i grillowany węgorz.

Befana – czarownica z miotłą i kończący się okres świąt

Ostatnim, ale jednym z najważniejszych bohaterów włoskiego Bożego Narodzenia jest Befana. Ta postać ma pogańskie korzenie: słowo „befana” wywodzi się prawdopodobnie od greckiego „epifáneia” (objawienie). Od wieków wierzono, że tajemnicze żeńskie duchy latają nad polami i wróżą urodzaj – stąd wizerunek staruszki na miotle. Befana to mało urodziwa, łachmaniasta staruszka; jej strój symbolizuje odchodzący Stary Rok i zimę. Miotła, z którą lata, symbolizuje oczyszczenie i wprowadzenie nowego porządku.

We Włoszech dzieci nie dostają prezentów 6 grudnia, ale w nocy z 5 na 6 stycznia, kiedy po ulicach krąży Befana. Przybywa później niż Santa Lucia czy Babbo Natale, bo jest związana ze Świętem Trzech Króli (Epifanią). Legenda opowiada, że Trzej Królowie zaprosili ją do wspólnej podróży do Betlejem, ale odmówiła; gdy pożałowała decyzji, wyruszyła na poszukiwania i do dziś wędruje, rozdając dzieciom słodycze, by wynagrodzić swoje zaniechanie. Włosi mówią: „L’epifania tutte le feste si porta via” – Święto Trzech Króli zabiera wszystkie święta.

Befana nagradza dobre dzieci podarkami i słodkościami, które wkłada do przygotowanych skarpet, a niegrzecznym zostawia węgiel. W nocy rozlega się rumor – to staruszka wchodzi przez komin. W niektórych domach dzieci zostawiają jej kieliszek wina lub kawałek ciasta, aby zmiękczyć jej serce. Dzisiaj na włoskich jarmarkach można kupić materiałowe lalki przedstawiające Befanę, a na północnych jeziorach organizuje się wyścigi czarownic lub parady na łodziach. W Riva del Garda Befana wynurza się z jeziora, a w Wenecji czarownice ścigają się na gondolach – te wydarzenia przyciągają turystów.

Befana jest również symbolem końca okresu świątecznego. Po 6 stycznia Włosi chowają szopki i ozdoby, a w domach pojawia się zwykły codzienny rytm. Gdy byłam dzieckiem, z żalem patrzyłam, jak znika choinka; dziś cieszę się, że w nocy z 5 na 6 stycznia moja córka znajduje w skarpecie nie tylko słodycze, ale też kawałek węgla – na szczęście w wersji cukrowej. W sklepie staramy się, by węgielki „carbone dolce” z Sycylii były dostępne w styczniu.

Noc z 5 na 6 stycznia we włoskim domu – skarpety przy kamiennym kominku z cukrowym „węglem” carbone dolce i słodyczami, na stoliku kieliszek wina i kawałek ciasta dla Befany, obok miotła i lalka Befany oraz pudełko chowanych ozdób.

Smaki włoskich świąt – co jada się w różnych regionach

Włoskie bożonarodzeniowe stoły różnią się w zależności od regionu. We Friuli Venezia Giulia przygotowuje się zupę z rzep i cotechino (brovada e muset), na Sycylii sfincione – pizzę z pomidorami, cebulą i anchois. W Wenecji jada się polentę z dorszem i gotowane mięso z sosami, w Lombardii popularny jest węgorz pieczony w papierze pergaminowym, w Piemoncie agnolotti i gotowane mięso z różnymi sosami. Dolina Aosty słynie z carbonady – gulaszu duszonego w czerwonym winie, a Trydent podaje dania z sarny. Emilia‑Romagna serwuje tortellini i passatelli w bulionie, Molise – rybny bulion alla termolese, Toskania – pieczeń z perliczki czy koguta i pasztet z wątróbek. W Kampanii króluje spaghetti z małżami i bulion z koguta, na Sardynii pierożki colurgiones i kluseczki malloreddus, a na Sycylii kura w bulionie oraz makaron z sardynkami.

To nie koniec listy! Włosi kochają też słodkości: panettone z Mediolanu, miękkie pandoro z Werony, twardy torron z Cremony czy ricotta na Sycylii. Dzięki importowi i sklepom internetowym można je kupić w Polsce – w naszym sklepie znajdziesz zarówno klasyczne panettone, jak i wersje z pistacjami czy czekoladą. Lubię łączyć je z aromatyczną kawą, która doda energii podczas leniwych świątecznych poranków. Polecam też słodycze przygotowane przez włoskie klasztory, jak karmelki i cukierki z miodem, które w kulturze Santa Lucii są nieodłącznym elementem prezentów.

Boże Narodzenie to w Italii czas rodzinnych spotkań. W Wigilię (la Vigilia di Natale) jada się ryby i owoce morza, a pasterkę (messa di mezzanotte) często odprawia się wcześniej niż o północy. Po wieczerzy Włosi grają w tombola – grę przypominającą bingo, która jest ważną częścią świątecznej kultury. W wielu domach, zamiast pierogów, na stole pojawia się tortellini w rosole, a na deser obowiązkowo panettone. Wysmakowane prezenty, jak puszki z oliwą z pierwszego tłoczenia czy makarony z Gragnano, sprawiają, że święta stają się prawdziwie włoskie.

Włoski stół wigilijny – deska z pokrojonym panettone, kawałkami pandoro i kostkami torrone obok filiżanki espresso, w tle rozmyta gra tombola i miseczka bulionu w ciepłym świątecznym świetle.

Święci i magiczne postacie rozdające prezenty wprowadzają do włoskich świąt różnorodność i magię. Nieważne, czy w twoim domu pojawi się Santa Lucia, Bambino Gesù, Babbo Natale czy Befana – ważne, by poczuć bliskość, smak dobrej kawy i słodyczy oraz radość z bycia razem. I choć w legendach każdy darczyńca ma inne zwyczaje, łączy ich jedno: chcą obdarować nas dobrem i światłem.

Niedziela Poniedziałek Wtorek Środa Czwartek Piątek Sobota January February March April May June July August September October November December